Na górskich szlakach

Podróżowanie to fantastyczna sprawa. Sama zmiana klimatu pozytywnie oddziałuje na człowieka. Dzięki temu można odpocząć w fantastycznych warunkach, a co tu dopiero mówić o relaksie po ciężkiej pracy. Chyba nikogo nie trzeba specjalnie namawiać do tego, aby podróżować. Zresztą – dzięki temu, że wyjeżdżamy do innych miejsc, możemy poznać wspaniałe zabytki, atrakcje, a czasem nawet ludzi. Dla miłośników podróżowania dobra będzie książka pt. “Pięć stawów. Dom bez adresu” Beaty Sabały-Zielińskiej (https://www.taniaksiazka.pl/piec-stawow-dom-bez-adresu-beata-sabala-zielinska-p-1444147.html).

W górach

Od razu warto dodać, że jest to doskonała propozycja dla miłośników gór. Chociaż, jeżeli ktoś nie lubi gór, to właśnie może dzięki tej książce, będzie w stanie te góry pokochać. Beata Sabała-Zielińska wie jak pisać o górach. Na swoim koncie ma książki z dziedzin: literatura piękna, biografia, pamiętniki, literatura faktu oraz literatura podróżnicza. Wiele osób może kojarzyć już jej nazwisko, ponieważ to ona napisała “TOPR. Żeby inni mogli przeżyć”, “Radio-aktywna Sabała, czyli jak zostałam głosem z Zakopanego”. Pisze samodzielnie, ale nawiązała również współpracę z innymi twórcami, dzięki czemu powstały takie książki, jak “Pisać. Rozmowy o książkach”, “Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak. Rozmowa z Ewą Berbeką”, “Zakopane, Nie ma przebacz!” czy “Zakopane odkopane. Lekko gorsząca opowieść góralsko-ceperska”. Autorka wie dużo o górach. W górach również się dobrze czuje, więc pisze o nich wspaniałe dzieła.

Wysoko w górach

Tym razem Sabała-Zielińska skupiła się na miejscu, które znajduje się wysoko w górach. W miejscu, gdzie czasem nie ma dostępu, jeżeli natura zablokuje tam dojście. Mowa o schronisku, które znajduje się w Dolinie Pięciu Stawów. Od ponad 100 lat schroniskiem, gdzie zawsze znajdzie się miejsce dla każdego turysty, zarządza rodzina Krzeptowskich. Znani ze swojej serdeczności i uprzejmości, zawsze zadbają o to, aby żaden turysta nie zgubił drogi na szlaku. Teraz o to schronisko dba Marychna i Marian. Chociaż przez wiele lat tak naprawdę było wiele osób, które przyczyniało się do tego, aby blask tego miejsca nie zgasł. Co jest tak niezwykłego w tym miejscu? Chociażby to, że jest to jedyny dom bez adresu. Ale wszystkie listy, jakie są zaadresowane do tego miejsca, zawsze docierają na miejsce. Jak to się dzieje? Tego właśnie dowiemy się właśnie z tej książki. “Pięć stawów. Dom bez adresu” to naprawdę niezwykła książka, która sprawi, że wszyscy będą chcieli znaleźć się w najpiękniejszym schronisku w polskich górach.

Książka - zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

W polskich górach

Polska to piękny kraj. Wszyscy mówią, że w naszym kraju nie warto jeździć na wakacje, ponieważ pogoda jest kapryśna. Może to prawda, ale jeżeli ktoś ma w sobie duszę prawdziwego podróżnika, to nawet pogoda nie będzie mu przeszkadzać w poznaniu naszego kraju. Jest tyle ciekawych miejsc do poznania. Zanim ktokolwiek wyruszy na zagraniczne wojaże, koniecznie powinien poznać piękno Polski. W szczególności, jeżeli chodzi o góry. Pomóc w tym może książka pt. “Pięć stawów. Dom bez adresu“, którą napisała Beata Sabała-Zielińska.

Tatry Wysokie

W Polsce można wyróżnić kilka znaczących pasm górskich. Bieszczady, Karpaty, no i Tatry. Dla każdego coś się znajdzie.To w Tatrach Wysokich znajduje się jedyny w Polsce dom, który nie posiada adresu. Z kolei, jeżeli ktoś napisze list do tego domu bez adresu, to i tak można być pewnym tego, że i tak dotrze on na miejsce. Wystarczy tylko napisać “Schronisko Dolina Pięciu Stawów” i wszystko będzie już wiadomo. Może jeszcze do niedawna Poczta Polska nie do końca była zadowolona z tego faktu, ale nie pozwolili, aby żaden prawidłowo opisany list zaginął. W dawnych czasach tylko tak można było zarezerwować nocleg w tym miejscu. A korzystało z tego wielu turystów, którzy chcieli odpocząć w wyjątkowo pięknym i uroczym miejscu, jakim jest schronisko znajdujące się w Dolinie Pięciu Stawów. O tym właśnie opowiada książka Beaty Sabały-Zielińskiej.

Historia schroniska

Pięć stawów. Dom bez adresu” to niejako historia tego miejsca. A jest ona naprawdę bardzo bogata. Od 100 lat tym wspaniałym domostwem, które robi ogromne wrażenie na przybyłych osobach, zarządza jedna rodzina. Ród Krzeptowskich dba o to, aby wszyscy nie mieli problemu z dotarciem tutaj. Chociaż należy dodać, że to natura zarządza możliwością tutaj. Czasem całe schronisko jest odcięte od świata, jeżeli natura ma taki “kaprys”. Tak naprawdę mogą zdarzyć się tutaj różne rzeczy. Chociaż turyści zawsze mogą czuć się tutaj bezpiecznie. Tylko czy to prawda, że Biała Dama nadal strąca taterników z Zamarłej Turni? Hmmm, czy turyści powinni się bać? To niby tylko legenda, ale lepiej zachować ostrożność podczas zdobywania szlaków górskich. Zresztą wiedząc, że w schronisku czeka najlepsza szarlotka pod słońcem, chyba każdy będzie pamiętał o bezpieczeństwie. Schronisko znajdujące się w takim otoczeniu jest naprawdę niezwykłe i pobyt – nawet chwilowy w drodze na szczyt – na pewno będzie radował wszystkich. Warto tutaj zajrzeć, chociażby za pomocą książki.

zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Pięć Stawów – miejsce, do którego nie prowadzi żadna droga

Dla miłośników Tatr, górskich wypraw i narciarskich przygód ta książka jest w sam raz. Jest też ona inspirującą lekturą dla tych osób, które zainteresowane są niesamowitymi historiami, pięknymi miejscami i natchnionymi opowieściami. “Pięć stawów. Dom bez adresu” to wyprawa do magicznego i dzikiego rejonu Polski!

Jaka magia kryje się w tym miejscu?

Przyznam, że nigdy nie byłem w Pięciu Stawach. Nie wiedziałem nawet o nich, dopóki nie przeczytałem tej książki. Wiem, że stali bywalcy Tatr dobrze znają to miejsce. Dla mnie nie był to z kolei kierunek turystycznych wypraw, także nie miałem pojęcia o istnieniu schroniska. Nadeszła w końcu pora to nadrobić. Na tę chwilę w formie książkowej – w przyszłości jest w planach poznanie tego miejsca osobiście.

Moją uwagę przykuł przede wszystkim sposób, w jaki Beata Sabała-Zielińska napisała tę publikację. Widać, że autorka kocha góry, ponieważ całość jest pisana z niezwykłą pasją podpartą wielką wiedzą i doświadczeniem. Oczywiście główną rolę w książce odgrywa samo schronisko i rodzina prowadząca je od pokoleń. Tyle że ciężko byłoby pisać o samej miejscówce bez kontekstu w postaci samych Tatr. Pięć Stawów i góry to praktycznie jedność. Dlatego ta opowieść jest tak wyjątkowa. Poznaje się losy osób prowadzących schronisko, ich codzienne problemy i zmagania, których też nie brakuje. Prowadzenie takiej placówki położnej wysoko w górach i bez drogi dojazdowej to prawdziwe wyzwanie. Już samo to sprawia, że nie zawsze jest lekko. Nie każdy turysta o tym myśli i zastanawia się nad tym głębiej. Na szczęście ta książka ukazuje to w detalach w przejmujący sposób. Dzięki temu można inaczej spojrzeć na Pięć Stawów i ludzi, którzy za to miejsce odpowiadają.

Inspirująca opowieść o życiu codziennym gdzieś wysoko w Tatrach

Dobrze, że powstają takie książki. Ujawniają one oprócz pięknych widoków i magii gór coś jeszcze. Za ich pośrednictwem świat dowiaduje się o wielkich ludziach, którzy dotąd byli w cieniu, ponieważ nikt o nich nie mówił. Teraz dzieje rodziny Krzeptowskich doczekały się cudownej historii opisanej w tej publikacji. Tym wspaniałym osobom się to należy, chociażby za konsekwencję, niezłomnego ducha, pasję i radzenie sobie z wieloma problemami. Jest to bardzo inspirujące i wzbudza szacunek do tych ludzi.

Pięć stawów. Dom bez adresu z www.taniaksiazka.pl to wciągająca lektura. Pochłonąłem ją bardzo szybko zauroczony barwną historią. Naszła mnie też chęć odwiedzenia tego legendarnego schroniska. Brawa dla autorki za tak rewelacyjną książkę i sporo ciekawych informacji.

zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com